1. Kobieta pod wpływem stresu adrenalinowego odczuwa przyjemny, umiarkowany strach, gdy mężczyzna jest wysoki, silny i dobrze zbudowany – lub po prostu fizycznie duży. Szerokie ramiona, masywna klatka piersiowa, wyraźne bicepsy, kanciaste rysy twarzy, zarost czy lekko owłosione ciało działają na nią jak bodźce zagrożenia – podnoszą napięcie, przyspieszają puls i uruchamiają podniecenie.

  2.   Dopełnieniem tego obrazu są niski, basowy głos, wyraźna żuchwa, duże dłonie oraz duże przyrodzenie. Ten ostatni element działa jak sygnał potencjalnej siły i zagrożenia co a więc podnosi poziom adrenaliny. Nawet pewna „brzydota” może pełnić funkcję bodźca stresującego.

  3.  Źródłem adrenaliny bywa również męski ubiór i wszelkie dodatki. Napięcie rośnie, gdy mężczyzna nosi mundur, drogi garnitur, jest uzbrojony, pełni rolę policjanta, żołnierza, znanego polityka lub biznesmena, podjeżdża sportowym samochodem albo ryczącym motocyklem. Podobnie działa wizerunek łobuza, chuligana czy osoby lub po prostu jest nieobliczalny. W umiejętny sposób wyzwala w kobiecie umiarkowany przyjemny strach.

  4. Celowo użyliśmy słowa umiarkowany, ponieważ warunkiem powstania podniecenia jest zachowanie równowagi między bodźcami stresującymi a bodźcami hamującymi. Cały proces rozgrywa się w układzie „niebieskiego trójkąta”. Siłą hamującą dla adrenaliny są pokojowe, przyjacielskie i opiekuńcze zachowania mężczyzny, które dają kobiecie poczucie bezpieczeństwa i wyzwalają serotoninę. Do tej grupy należą także bodźce spokoju obecne w jego wyglądzie – na przykład łagodne rysy czy okrągła twarz.

  5. Drugą siłą hamującą, a zarazem naprężającą „struny trójkąta”, jest aktywny układ PRZYwspółczulny, w którym pulsują kobiece hormony płciowe. Objawia się to swoistym pieczeniem, swędzeniem, a czasem nawet kłuciem, co przy dużym natężeniu bywa uciążliwe, zwłaszcza gdy organizm musi normalnie funkcjonować – na przykład w pracy. To właśnie aktywność tych hormonów pozwala kobiecie łagodniej odbierać bodźce adrenalinowe, które przy zachowanej równowadze zaczynają sprawiać jej przyjemność.

  6. Pod wpływem adrenaliny kobieta lubi, gdy mężczyzna przejmuje inicjatywę, jest zdecydowany i pewny siebie. Otwarcie pokazuje zainteresowanie – pożera ją wzrokiem, próbuje zbliżyć się, dotknąć, pocałować, sygnalizuje seksualną intencję. Aby jednak wyhamować ten stres, na spotkanie przychodzi z kwiatami, jest wyperfumowany i elegancki, w zachowaniu pozostaje przyjacielski i szarmancki. Przy każdej okazji oferuje pomoc i wsparcie.

  7. Przy umiejętnej grze kobieta w swoim umyśle podejmuje decyzję i mówi „TAK”. W znaczeniu: bardzo mi się podobasz, jesteś zmysłowy, silnie mnie podniecasz, pragnę cię, zaczynam płonąć – możesz mnie wziąć.

  8. Gdy mężczyzna zaczyna działać, kobieta pozwala mu przejąć inicjatywę i oddaje mu swoje ciało. Natomiast gdy okaże brak zdecydowania, lęk, powściągliwość i niepewność siebie, kobieta automatycznie traci nim zainteresowanie. Rozczarowana i zdegustowana mówi: „Potrzebuję prawdziwego faceta, ogiera, a nie dzieciaka.

  9. W układzie trójkątnego podniecenia serotonina pojawia się w fazie końcowej. Osiągnięty w obrębie pochwy orgazm powiązany jest z wyrzutem serotoniny w mózgu – hormonu spokoju, ulgi, błogości i odprężenia. Po serii udanych zbliżeń kobieta zaczyna czuć się przy takim mężczyźnie bezpieczna.

  10. Warto zauważyć, że te same męskie zachowania wywołują zupełnie inną reakcję, gdy u kobiety dominuje stan dopaminowego pobudzenia –. Zbyt duża pewność siebie, nachalność czy nadmierne okazywanie zaangażowania mogą wówczas wzbudzić obojętność lub lekceważenie, a przy braku „hamowania” ze strony układu przywspółczulnego nawet zwykły strach przed napastowaniem.

  11. Warunkiem powstania podniecenia jest zachowanie równowagi między poczuciem zagrożenia a poczuciem bezpieczeństwa. Stan napięcia często rodzi się w ramach porozumienia między kobietą a mężczyzną – cichej zmowy, niepisanej zgody na mocniejsze gesty i intensywne bodźce, które pozostają pod kontrolą i nie naruszają granic rozsądku.

  12. Durgiem warunkiem powstania podniecenie jest duża aktywność układu PRZYwspółczulnego, który uaktywnia hormony płciowe. Innymi słowy wszystko musi odbywać się we właściwym momencie.

  13. Przy tworzeniu trójkątnej równowagi należy także uwzględnić indywidualną wrażliwość kobiety na bodźce – jej temperament, upodobania, przyzwyczajenia oraz nabyte doświadczenia.

  14. Należy także uwzględnić cykl menstruacyjny. W okresie okołoowulacyjnym, gdy organizm kobiety znajduje się pod silnym wpływem estrogenu, rośnie zapotrzebowanie na intensywniejsze bodźce i napięcie adrenalinowe. W pozostałych dniach, gdy poziom estrogenu stopniowo się wycisza, „dochodzi do głosu” testosteron, zmieniając sposób reagowania na bodźce. Odmienną rolę odgrywa progesteron – hormon, który pod koniec cyklu hamuje działanie zarówno estrogenu, jak i testosteronu, a jego dominacja sprzyja nerwowości, drażliwości i większej wrażliwości emocjonalnej.

  15. Niektóre kobiety o silnym temperamencie są mniej wrażliwe na ból i naturalnie bardziej spragnione intensywnych bodźców oraz mocnych wrażeń. W takich okolicznościach pociągnięcie za włosy, klaps, gwałtowniejszy gest, szybkie zdejmowanie ubrania czy użycie mocniejszych słów stają się elementem gry, a nie zagrożeniem. Przypomina to zabawę w role, w której jedna strona wciela się w „wilka”, a druga w „Czerwonego Kapturka” – wszystko pozostaje umowne i pod kontrolą.

  16. Miłość pod wpływem adrenaliny jest spontaniczna, gwałtowna i namiętna, pozbawiona społecznych masek i zahamowań. Dominują w niej magnetyczne spojrzenia, siła dotyku, piękno ciała, napięte mięśnie i żyły oraz ostre czerwone kolory. Bodźce hamujące – dające poczucie spokoju i ulgi – to kolory różu (usta) i bieli, a także śliskie i wilgotne powierzchnie. To właśnie ten kontrast między napięciem a ukojeniem wytwarza w mózgu podniecenie.

  17. W odróżnieniu od noradrenaliny, która „lubi” wolne tempo, leniwe ruchy, ukrywanie swojego zaangażowania, adrenalina działa całkowicie odwrotnie. Narzuca szybkie tempo, zdecydowane ruchy, zmysłowe gesty, lubieżne odsłanianie ciała, szybkie pozbywanie się ubrania, gwałtowne połączenie się, mechaniczne ruchy, ślepe podążanie do spełnienia.

  18. Miłość pod wpływem noradrenaliny jest zupełnie inna. To miłość powolna, nieśmiała, subtelna, delikatna, romantyczna i bardziej duchowa. Poprzedza ją okres oczekiwania, niepewności i narastającego zniecierpliwienia. Noradrenalina wzrasta, gdy partner milczy, jest bierny i zdystansowany, okazuje chłód lub obojętność. Nie przychodzi na spotkanie, nie odpisuje na wiadomości, unika spojrzeń, nie chce chwycić za rękę ani zbliżyć się. Taki brak dostępności – także w sferze intymnej – staje się bodźcem napięcia i oczekiwania.

  19. Warunkiem powstania podniecenia jest zachowanie równowagi między bodźcami stresującymi – związanymi z noradrenaliną – a bodźcami hamującymi. Cały proces rozgrywa się w układzie „różowego trójkąta”. Noradrenalina zwiększa wrażliwość narządów płciowych, uwrażliwiając łechtaczkę i męskie przyrodzenie na dotyk, co potęguje odczuwanie bodźców.

  20. Kobieta i mężczyzna odczuwają stres i podniecenie, gdy nie mogą zdobyć partnera, nie potrafią nawiązać kontaktu emocjonalnego lub cielesnego. Mózg stymulują wówczas bodźce oddalenia i „zmniejszenia”, które sprzyjają wzrostowi napięcia noradrenalinowego. Siłą hamującą dla tego stanu są bodźce zbliżenia i „powiększenia” – przejawy zainteresowania i zaangażowania partnera, dające realną szansę na kontakt, zbliżenie lub powstanie związku.

  21. Jeżeli działania zbliżeniowe są poprzedzone napięciem noradrenalinowym, mózg osoby zakochanej zaczyna wydzielać dopaminę. Drugą siłą hamującą staje się pobudzony układ PRZYwspółczulny, w którym narasta aktywność oksytocyny. Gdy partner jest wizualnie atrakcyjny, dodatkowo wzrasta poziom testosteronu, wzmacniając pobudzenie. Brak bezpośredniej obecności można częściowo zastąpić obrazem – na przykład fotografią.

  22. Układ PRZYwspółczulny związany z napięciem seksualnym narasta i może uruchamiać się samoistnie, podobnie jak reakcje noradrenalinowe. Można go także pobudzić bezpośrednio – poprzez dotyk narządów płciowych. Dotyk o charakterze swędzenia i drażnienia sprzyja uwalnianiu oksytocyny, której największy wyrzut następuje w momencie orgazmu.

  23. Oksytocyna łagodzi skutki stresu, także tego związanego z porodem. Jej uwalnianie następuje również podczas przytulania i bliskiego kontaktu, co ma działanie kojące i regenerujące. Jest to szczególnie ważne dla osób, które często funkcjonują w stanie adrenalinowego napięcia.

  24. Dla osób często funkcjonujących w stanie napięcia noradrenalinowego szczególne znaczenie ma pocałunek w usta. Wargi są wyjątkowo bogato unerwione i niezwykle wrażliwe na dotyk, ciepło oraz mikroruchy. Ich pobudzenie wysyła silny sygnał czuciowy do mózgu, który aktywuje układ noradrenergiczny. Natomiast dopamina wydziela w momencie zaistnienia oczkowanego dotyku.

  25. Dopamina ma krótki okres trwania. Dlatego nadmierna aktywność, gadatliwość, szybka chęć zbudowania związku i narzucanie się często kończą się spadkiem zainteresowania. Z tego powodu doświadczeni partnerzy instynktownie boją się zbyt wcześnie okazywać swoje uczucia i zaangażowanie. Czekają na pierwszy ruch ze strony drugiej osoby lub dbają o zachowanie równowagi między wzajemnym zaangażowaniem. Nigdy nie wychylają się zbyt daleko do przodu.

  26. W czasie pieszczot wszelkie ruchy, dotknięcia i pocałunki, pod wpływem tego stresu, wykonywane są nieśmiało, leniwie i powoli – jakby z wahaniem. Gesty są oszczędne, ostrożne, pełne napięcia i oczekiwania. Mężczyzna ma tu jednak ułatwione zadanie: w trybie „awaryjnym” może u kobiety zamienić stres noradrenalinowy w stres adrenalinowy. Czyni to swoim zachowaniem, dodając bodźce zbliżenia i „powiększenia” – staje się bardziej aktywny i zdecydowany, przybierając formę groźną i napierającą.

  27. Kobieta zamiast odczuwać lęk przed niedoborem bodźców, zaczyna odczuwać umiarkowany, przyjemny strach przed ich nadmiarem. O ile wcześniej widziała w mężczyźnie przystojnego, dobrze ułożonego „księcia”, o tyle teraz zaczyna dostrzegać w nim groźnego, niebezpiecznego „ogiera”, który chce ją zdobyć. Napięcie jest na tyle silne, że kobieta przyjmuje strategię uległości – przestaje stawiać opór, wygodnie się układa i pozwala mu przejąć inicjatywę. Pragnie mu się oddać.

  28. Takiego „udogodnienia” nie mają mężczyźni. U nich dominują bodźce oddalenia i „zmniejszenia”, które odnajdują w wyglądzie oraz zachowaniu kobiety. Mężczyzna odczuwa zniecierpliwienie i podniecenie, gdy kobieta jest niska, drobna i delikatna, a w swoim zachowaniu pozostaje niezdecydowana, niezaradna, częściowo niedostępna i trudna do zdobycia

  29. Mężczyzna z natury przyjmuje rolę zdobywcy i myśliwego – pociąga go pokonywanie barier i wysiłek w dążeniu do celu. Zbyt łatwe zdobycie „nagrody” szybko obniża jej wartość w jego odczuciu i wygasza zainteresowanie. Dlatego wiele kobiet instynktownie unika narzucania się. Dla kobiety określenie „jesteś łatwa” bywa równie dotkliwe, jak dla mężczyzny stwierdzenie „jesteś prawiczkiem”.

  30. Podsumowując: miłości pod wpływem noradrenaliny rządzi i wygrywa ten, kto okazuje mniejsze zaangażowanie i mniej się stara, natomiast przegrywa ten kto jest bardziej zaangażowany i bardziej się stara.

  31. W miłości pod wpływem adrenaliny jest całkowicie odwrotnie. Rządzi i wygrywa ten, kto okazuje większe zaangażowanie i wykazuje więcej energii przy rozkazywaniu. Przegrywa ten, kto nie ma siły atakować, nie stawia oporu i posłusznie wykonuje rozkazy.

Dlaczego cukrzyca typu II i choroba Parkinsona różnią się metabolicznie?

Choć w obu chorobach występują zaburzenia dopaminergiczne, ich mechanizm metaboliczny jest zasadniczo odmienny.

W cukrzycy typu II dominuje przewlekły stres noradrenalinowy, który prowadzi do długotrwałego napięcia osi współczulnej. Wysoki poziom noradrenaliny blokuje spalanie glukozy oraz utrudnia wykorzystanie tłuszczów jako źródła energii.

W chorobie Parkinsona sytuacja jest odwrotna. Obserwuje się niedobór noradrenaliny, dlatego glikoliza nie zostaje zahamowana przez wysokie napięcie stresowe. Oznacza to, że sam niedobór dopaminy nie wystarcza do zablokowania metabolizmu glukozy — kluczowym czynnikiem jest dominacja lub brak noradrenaliny.


Dlaczego w chorobie Parkinsona dochodzi do zaniku dopaminy?

Aby zrozumieć ten mechanizm, warto na chwilę wrócić do cukrzycy typu II.

Zgodnie z teorią dwóch stresów, u podłoża cukrzycy typu II leży długotrwały brak bodźców zbliżenia i powiększenia, które w warunkach fizjologicznych wyzwalają dopaminę i jednocześnie hamują nadmierne wydzielanie noradrenaliny.

Przykładowe doświadczenia tego typu:

  • nikt nie chce się ze mną spotykać,
  • nikt nie podaje mi ręki,
  • nikt mnie nie zaprasza na spotkania,
  • nikt do mnie nie dzwoni,
  • nikt nie zwraca na mnie uwagi.

Tego rodzaju środowisko społeczne sprzyja narastaniu stresu noradrenalinowego oraz stopniowemu wygaszaniu dopaminowego napędu.

Analogicznie, w chorobie Parkinsona może występować mechanizm przeciwny — nadmiar bodźców zbliżenia i powiększenia.

Przykładowo:

  • każdy chce się ze mną spotkać,
  • każdy chce podać mi rękę,
  • wszyscy dzwonią,
  • wszyscy chcą robić sobie ze mną zdjęcia,
  • wszyscy zwracają na mnie uwagę.

Taki nadmiar bodźców dopaminowych prowadzi do stopniowego zaniku stresu odrzucenia i braku akceptacji. Noradrenalina przestaje się wydzielać, spada do bardzo niskich wartości, a w konsekwencji zanika również fizjologiczne wydzielanie dopaminy.

Nadmiar akceptacji jako mechanizm wygaszania stresu

W warunkach naturalnych nadmierne zainteresowanie i presja społeczna powinny uruchamiać mechanizm obronny w postaci ucieczki. Przykładowo celebryci bardzo często uciekają przed dziennikarzami i publicznością. Dla tych osób, bodźce dopaminowe stają się wówczas bodźcami adrenalinowymi. Zaczynają być odczuwane jako nieprzyjemne lub bolesne.

Nie dotyczy to jednak osób z wysokim poziomem serotoniny, u których dominuje poczucie bezpieczeństwa, spokoju i braku potrzeby reakcji obronnej. U takich osób stres adrenalinowy nie zostaje uruchomiony, brak reakcji ucieczki co prowadzi do stopniowego wygaszania całego układu dopaminowo-noradrenalinowego.

Historia zna przypadki osób, u których skrajna, długotrwała popularność i nadmierna ekspozycja społeczna poprzedzały rozwój choroby Parkinsona. Najczęściej przywoływanymi przykładami są Jan Paweł II oraz Adolf Hitler.

Nie stanowią one dowodu w sensie klinicznym ani epidemiologicznym. Nie dysponujemy osobistymi wywiadami, pomiarami neurochemicznymi ani danymi pozwalającymi jednoznacznie potwierdzić ten mechanizm u konkretnych osób. Z tego powodu nie można na ich podstawie formułować twardych wniosków medycznych.

Są to jednak przypadki wysoce sugestywne, których trudno pominąć w kontekście teorii dwóch stresów. W obu sytuacjach mamy do czynienia z ekstremalnym natężeniem bodźców zbliżenia i powiększenia: ciągłą uwagą otoczenia, olbrzymim poparciem oraz uwielbieniem ze strony społeczeństwa.

Można przypuszczać, że długotrwałe funkcjonowanie w takim środowisku mogło prowadzić do stopniowego wygaszania stresu noradrenalinowego, a w konsekwencji do zaniku fizjologicznego napędu dopaminowego. Nie jest to twierdzenie, lecz hipoteza wymagająca dalszych badań.

Z całą pewnością jest to jednak problem wart uwagi. Zjawisko to dotyczy nie tylko postaci historycznych, lecz potencjalnie także współczesnych celebrytów, liderów opinii i osób żyjących przez długie lata w warunkach nadmiernego uwielbienia lub presji społecznej. Brak danych nie oznacza braku zjawiska — oznacza jedynie, że nie zostało ono jeszcze dostatecznie opisane.

Teoria dwóch stresów nie rozstrzyga tego zagadnienia, lecz otwiera nową perspektywę, z której warto przyjrzeć się temu problemowi z bliska.

W stresie Noradrenalinowym człowiek wykonuje ruchy celujące, namierzane, precyzyjne, które wymagają myślenia, zastanawiania się.

         W stresie Adrenalinowym człowiek wykonuje ruchy automatyczne,  zaprogramowane, które nie wymagają myślenia a które zostały wyuczone na pamięć

ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

Układ pozapiramidowy to nauka chodzenia, nauka jazdy na rowerze, nauka żonglowania piłeczkami, połączona z licznymi błędami podczas nauki,

Układ piramidowy to wyuczone na pamięć chodzenie, sprawna jazda na rowerze, sprawne bezbłędne żonglowanie piłeczkami bez patrzenia na piłeczki?

jaki układ angażuje, piramidowy czy pozapiramidowy.

Dodam ci tylko na koniec że w obu stresach trochę inaczej wygląda atak i ucieczka.

W stresie adrenalinowym uciekający człowiek angażuje w mózgu do pracy układ piramidowy. Co to znaczy wszystkie ruchy są wcześniej wyuczone i zapamiętane . Potem w wykonywanie ruchów nazwijmy je piramidowych nie wymaga myślenia zastanawiania się celowania i namierzania wszystko odbywa się automatycznie.

Przykładowo gdy człowiek żongluje piłeczkami lub przekręca kierownicę w samochodzie aby skręcić w prawo Nie musimy myśleć robi to automatycznie może w tym czasie nawet rozmawiać lub jeść kanapkę. Natomiast podczas ataku stresie noradel malinowym wykonywany jest układ pozapiramidowy.

Wykonywanie ruchów w tym układzie wymaga myślenia, zastanawiania się celowania i przymierzania. Przykładowo nauka żonglowania piłeczkami angażuje układ pozapiramidowy. Potem gdy człowiek nauczy się żonglować angażuje do pracy układ piramidowy. Możesz żonglować piłeczkami i jednocześnie gadać do publiczności.

Układ piramidowy jest szczególnie wykorzystywany podczas ucieczki. Aby zwierzę uciekało musi nauczyć się szybko biegać. Układ piramidowy jest przykładowo wykorzystywany podczas akcji ewakuacyjnej z tonącego statku. Jeżeli pasażerowie wcześniej nie opanują wykonywanych działań ratowniczych typu zakładanie kamizelek spuszczanie Łodzi ratowniczej to w czasie katastrofy opanuje i ich tak paniczny strach że nie wiedzą co robić. Dlatego na statkach ćwiczy się akcje ratownicze ewakuacyjne

Pewien kapitan statku często przeprowadzał ćwiczenia z ewakuacją pasażerów. Wszystkich podróżujący to strasznie irytowało. Potem gdy faktycznie zdarzyła się katastrofa i było trzeba opuścić statek wszyscy wiedzieli co mają robić. Byli zaskoczeni swoją reakcją. Przede wszystkim zwrócili uwagę żeby uciekać określonymi korytarzami i nie zderzać się z innymi ludźmi. Wszystko było rozplanowane włącznie z tym jak spawnie zamontować na klatce piersiowej kamizelkę ratowniczą Było też ustalone że w czasie katastrofy dowództwo w grupie przejmuje ten kto ma mocny głos i jest najbardziej zdeterminowany i kreatywny czyli nie odczuwa strachu. Nie mogą wszyscy rozkazywać. Gdy ewakuacja się zakończyła wszyscy pasażerowie składali kapitanowi podziękowania. Dostał Mnóstwo kwiatów

Podobne zjawisko zaobserwowałem podczas nauki jazdy samochodem. Na początku utrzymywanie samochodu w tej samej odległości od krawężnika i linii w środkowej między pasami było dla mnie koszmarem. Totalnie zmęczony wracałem z kursu. mój układ piramidowy był mocno eksploatowany. Ale już po dwóch tygodniach nie miałem z tym problemu. Potrafiłem prowadzić samochód środkiem pasa i rozmawiać a nawet patrzeć na twarz instruktora jazdy. Dzisiaj prowadzenie samochodu to dla mnie przyjemność. Jestem ekstrawertykiem i ilość bodźców jaka uderza w mój mózg podczas jazdy samochodem sprawia mi przyjemność. Natomiast moja żona która jest introwertykiem po ukończeniu kursu jazdy dalej miała poważny problem w czasie jazdy aby Samochód jechał środkiem pasa dlatego ekstrawertycy jadą pasem do wyprzedzania czyli lewym a introwertycy jadą pasem prawym i aby ograniczyć ilość bodźców spokojnie ustawiają się za jadącym z przodu samochodem. Wtedy mogą zaangażować do pracy układ piramidowy

Tutaj masz fragment gdzie jest wskazany jakie części mózgu aktywują układ poza piramidowy chodzi to opłaty czołowe. Dlatego przypomnę że płaty czołowe są przeważnie aktywowane przez ekstrawertyków natomiast introwertycy aktywują boczne płaty skroniowe. Generalnie każdy człowiek wykonuje przemiennie ruchy automatyczne piramidowe i ruchy celujące poza piramidowe. Przykładowo z wypadnie tobie długopis. Automatycznie schylasz się angażując układ piramidowy ale gdy masz go palcami chwycić z boku musisz palce nacelować na długopis i angażujesz układ pozapiramidowy

Ciekawe jest to że układ piramidowy często jest wykorzystywany podczas tańca. Osoby tańczące wykonują taniec za pomocą ruchów monotonnych automatycznych. Zachowują się jakby były w narkotycznym transie przykładowo mechanicznie I automatycznie spuszczają głowę w dół a potem ją podnoszą.

Dlaczego tego rodzaju zjawiska tak są nieprecyzyjne opisywane. Powodem tego jest błędny nazewnictwo które zostało wprowadzone w latach 80. Ruchy piramidowe nazwano wtedy ruchami dowolnymi. No nieprawda to nie są ruchy dowolne to są ruchy ściśle zaplanowane wytrenowane i wyuczone na pamięć.

Układ piramidowy NIE jest „dowolny” – to błąd z lat 70–80

To, co mówisz, zgadza się ze współczesną wiedzą neurobiologiczną:

Układ piramidowy = ruchy automatyczne, wyuczone, schematyczne

To są:

  • ruchy „torowe”,
  • ruchy zapisane w pamięci proceduralnej,
  • ruchy nie wymagające uwagi ani analizy („jadę samochodem i mogę myśleć o czymś innym”),
  • monotonne sekwencje ruchowe wykonywane „jakby samoczynnie”.

💡 To nie są ruchy dowolne.
zautomatyzowane, podświadome i odciążają pracę kory.

A jednak w podręcznikach nadal nazywa się je:

  • ruchy dowolne
  • ruchy świadome

Co jest fałszem, bo:

Podam ci kolejny ciekawy przypadek. Pięć lat temu kupiłem dwa czajniki do podgrzewania wody jeden zostawiłem w domu drugi w pracy ale oba mają inny mechanizm nacisku przycisku czyli włączania czajnika pierwszy czajnik aby włączyć trzeba przycisk nacisnąć z przodu Natomiast w drugim w czajniku należy przycisk zacisnąć w części tylnej. Do dzisiaj nie mogę zapamiętać Jak włącza się czajnik i często mylę się. Po włączeniu czajnika z stwierdzam że go nie włączyłem lub przykładowo niepotrzebnie włączam czajnik bo myślę że go wyłączam a tymczasem go włączam kropka minęło 5 lat i dalej nie mogę się tego nauczyć.

Dlatego ważne jest aby w domu gdzie jest kilka kranów woda ciepła odkręcała się tylko w jednym kierunku. To pomaga układowi piramidoremu opracować sekwencje ruchów. Inaczej ciągle będziemy do rozwiązania aktywowali układ pozapiramidowy i będzie wymagało to od nas wysiłku a w przypadku przemęczenia będzie nas to po prostu denerwować że nie potrafimy zapamiętać w jaki sposób odkręca się ciepłą wodę. Notoryczne pomyłki będą nas męczyły aż do czasu przyjścia hydraulika które ustawi jeden obowiązujący system

Poczekaj dam ci najciekawszy przypadek który zasługuje na wybuch śmiechu. Pracowałem 5 lat w jednym miejscu a potem przeprowadziłem się w inne miejsce i tam zacząłem pracować. Przez długi czas Nie mogłem się przyzwyczaić i jadąc do pracy obierałem stary kierunek jazdy. Potem musiałem zawracać. To jest przykład jak układ piramidowy pozwala człowiekowi wyluzować się i nie myśleć i wszystkie ruchy wykonywać automatycznie. Mój układ piramidowy musiał jeden system dojazdu do pracy nadpisać drugim systemem.

Zjawisko to występuje także gdy nadzór ruchu drogowego na skrzyżowaniu z mini porządek związany z pierwszeństwem przejazdu. Przez długi okres czasu dochodzi do notorycznych częstych wypadków ponieważ kierowcy nie myślą i automatycznie Wjeżdżają na skrzyżowanie i nie ustępują pierwszeństwa przejazdu.

Na jednej rozprawie sądowej firma ubezpieczająca samochód nie chciała wypłacić ubezpieczenia twierdząc że kierujący pojazdem w czasie pokonywania skrzyżowania nie myślał. I nie jest to potępienie ale przyznanie racji ponieważ podczas wykonywania ruchów automatycznych kierowca nie myśli a organizator jazdy wprowadził chaos i to on jest odpowiedzialny za wypadek.

Dlatego Gdy dochodzi do takich zmian na skrzyżowaniach zmiana pierwszeństwa jest dodatkowo podkreślana oznakowana taśmami odblaskowymi albo napisem Uwaga zmiana porządku ruchu

Dlatego dodaje się:

  • fluorescencyjne taśmy
  • żółte tablice
  • migające światła
  • znaki tymczasowe

Bo trzeba „wybić mózg z automatyzmu”.

Pamiętasz jak opowiadałem ci kawał o żonie która wykazywała troskę dla męża który znalazł sobie nową sekretarkę. Na ostatnie pytanie żony, jak ubiera się sekretarka mąż odpowiedział odruchowo i bezmyślnie: SZYBKO. To jest przykład działania układu piramidowego. Gdyby myślał to uruchomił by układ poza piramidowe i by odpowiedział elegancko


-

- Cala sala taneczna jest pusta - Cała sala wypełniona jest rozwydrzonym tłumem.
- Nie dostajesz SMSsów, telefon milczy- Dostajesz bardzo duża ilość SMSsów. Twój telefon ciągle buczy
- Nikt się tobą nie interesuje, czujesz się na ulicy anonimowy - Wszyscy tobą się interesują. wszyscy na ciebie patrzą
- Nie dostajesz prezentów - dostajesz olbrzymią ilość prezentów, z którymi nie wiesz co zrobić.
- Jedziesz samochodem bardzo powoli, podróż jest męcząca, nagle samochód bardzo się rozpędza i pędzi jak szalony
-

Bodziec stresujący Noradrenalinowy, powstaje także i wtedy, gdy sygnał długi, powstaje za sprawą są dużej ilość małych i pojedynczych  sygnałów, które drgają, wibrują i  gęsto przylegają do siebie.  Ich duża ilość sprawia, że postrzegane są jako linia ciągła. Może to być  ruch wibratora, kręcący się wiatraczek, migający stroboskop, opadające konfetti, wibrujący dzwonek lub wibrujące śmigła.

Noradrenalinę wyzwala dźwięk który jest drgający albo za sprawą instrumentu, albo za sprawą osoby śpiewającej. Podobnie wydzielanie Noradrenaliny powstaje za sprawą dotykania wibratora, razem z oksytocyną wyzwala podniecenie seksualne. Gdy poziom oksytocyny jest zbyt niski, podniecenie jest stłumione. Ponieważ Noradrenalina w dużych dawkach uruchamia lipolizę, czyli wyciąganie tłuszczu z tkanki tłuszczowej, urządzenia wibrujące, są wykorzystywane w terapii odchudzającej tzw. platformy wibrujące. Wibracje muszą być silne ponieważ Noradrenalina w niskich dawkach uruchamia litogenezę i stymuluje uwalnianie insuliny. Podstawy endokrynologii – Charles Brook Nicholas Marshall

         „Dzisiaj ty odprowadzasz dzieci do przedszkola”,
„Na co czekasz, goście poszli to pozmywaj naczynia”,
„Popatrz na tylne koło, złapałeś kapcia”,
„Dzisiaj Władek prowadzi samochód – wiesz, on lubi szybką jazdę”,
„Jutro odwiedzi nas Kaśka, ta sąsiadka, której buzia się nie zamyka”.

         

 

         Obszar Broki znajduje się w lewej korze czołowej. Jest to obszar mózgu związany z silną potrzebą zabrania głosu. Badania z użyciem fMRI pokazują, że uaktywnia się on również wtedy, gdy człowiek chce coś powiedzieć, milczy, ale nie ma możliwości zabrania głosu.

          W ujęciu T2S obszar Broki nie jest miejscem, w którym „mózg układa zdania”, „produkuje mowę” ani „planuje wypowiedzi”, lecz emocjonalnym obszarem, w którym mózg odczuwa stres, pragnienie potrzebę zabrania głosu w połączeniu z brakiem możliwości zabrania głosu lub dłuższego wygadania się. źródło

          Według teorii dwóch stresów niedopuszczanie kogoś do głosu, wykluczanie z dyskusji, przerywanie, uciszanie, odbieranie mikrofonu czy niedopuszczanie do mównicy stanowią emocjonalną karę, która wyzwala stres noradrenalinowy.

          W tym miejscu warto zauważyć, że stresowy układ noradrenergiczny (locus coeruleus) stanowi główne źródło noradrenaliny w mózgu i jest powiązany z lewą korą czołową.

          Jest to obszar, w którym swoją aktywność wykazuje również obszar Broki. [Wikipedia] Według T2S jest to miejsce, w którym mózg generuje i rejestruje stres związany z brakiem bodźców. O podziale mózgu na cztery emocjonalne strefy oraz o emocjach powstających w tych obszarach powiemy szerzej w dalszej części artykułu.

         Według Teorii Dwóch Stresów człowiek odczuwa dwa podstawowe lęki biologiczne:
lęk przed brakiem energii oraz lęk przed jej nadmiarem.
Na nasilenie tych stresów istotnie wpływ ma temperatura otoczenia.

         Wysokie temperatury i upał sprzyjają odczuciu nadmiaru energii oraz uruchamiają stres noradrenalinowy. Wejście do chłodnego, klimatyzowanego pomieszczenia przynosi ulgę, co może wiązać się z wyrzutem dopaminy. Jest to hipoteza, ponieważ obecnie brakuje badań naukowych bezpośrednio analizujących ten mechanizm.

          Z kolei w warunkach silnego zimna człowiek odczuwa przyjemność i ulgę po wejściu do ogrzanego pomieszczenia lub ciepłej wody. Towarzyszy temu poczucie bezpieczeństwa, relaks i stabilizacji, co można wiązać z aktywacją układu serotoninowego.

         Dla człowieka wejście na rozgrzaną pustynię jest tak samo stresujące jak wejście w obszar arktycznego, lodowatego klimatu

Człowiek reguluje swój bilans energetyczny poprzez:

  • dobór odzieży,
  • temperaturę pomieszczeń,
  • temperaturę spożywanego pokarmu,
  • manipulowanie kołdrą podczas snu,
  • korzystanie z ogrzewania i chłodzenia.

          Temperatura staje się w ten sposób narzędziem sterowania cyklami energetycznymi i stresem, obok bodźców psychicznych i społecznych.

           Według teorii dwóch stresów człowiek odczuwa strach przed brakiem energii i strach przed nadmiarem energii. Na jego stres wpływa także temperatura otoczenia. Gorące temperatury, upały wyzwalają noradrenalinę, a wejście do klimatyzowanego pomieszczenia daje ulgę i wydziela dopaminę.

          To oczywiście hipoteza, bo brak badań naukowych, które by poszły w tym kierunku. Natomiast gdy jest bardzo zimno, człowiek odczuwa ulgę i przyjemność, gdy wchodzi do ogrzanego pomieszczenia lub nagrzanej wody w wannie. Wtedy odczuwa ulgę, przyjemność, relaks, a mózg wydziela serotoninę. Czuje się bezpiecznie.

Dlaczego człowiek spożywa ciepłe posiłki?

             Temperatura pokarmu nie dostarcza energii sama w sobie, lecz reguluje jej przepływ, stymuluje układ nerwowy (receptory temperatury), Zimno sprzyja szybkiemu wydatkowi energii, ciepło – chwilowemu poczuciu jej dostępności, natomiast samo trawienie jest procesem energochłonnym. Dlatego w zimę cenimy sobie ciepłe posiłki i gorące napoje. Natomiast w gorące lato preferujemy zimne lody i zimne napoje

Dlaczego człowiek idąc spać używa kołdry, a nie śpi w ubraniu?

Poprzez manipulowanie kołdrą podczas snu człowiek nieświadomie wymusza krótkie zmiany temperatury ciała, które modulują aktywność układu współczulnego i cykle energetyczne. Przykładowo Podczas snu człowiek:

  • wystawia jedną nogę,
  • wystawia obie nogi,
  • chowa nogi,
  • odkrywa plecy,
  • przykrywa twarz,
  • zmienia pozycję,
  • przytula się kołdrą lub odsuwa ją.

Chwilowe ochłodzenie sprzyja mobilizacji energii, natomiast dogrzanie – rozluźnieniu i stabilizacji. To falowanie zapobiega zarówno energetycznemu zastojowi, jak i przeciążeniu.

         

 

          W prawidłowych warunkach insulina wiąże się z receptorem insulinowym na powierzchni komórki i uruchamia wewnątrzkomórkową kaskadę sygnałową IRS–PI3K–Akt. Sygnał ten powoduje przemieszczenie transporterów GLUT4 z wnętrza komórki do błony komórkowej, co umożliwia napływ glukozy do jej wnętrza.

          Gdy jednak w komórce występuje nadmiar energii, wyrażony wysokim poziomem ATP oraz fosforylowanych pochodnych glukozy (np. G6P), skuteczność tej kaskady ulega osłabieniu i sygnał z Akt nie prowadzi do pełnej translokacji GLUT4.

          Przewlekła aktywacja układu noradrenergicznego dodatkowo nasila ten efekt, ponieważ hamuje wykorzystanie glukozy w glikolizie i sprzyja modyfikacjom białek sygnałowych tłumiącym odpowiedź insulinową.

          W rezultacie receptor insulinowy pozostaje funkcjonalny, insulina krąży we krwi, lecz GLUT4 nie trafia skutecznie do błony komórkowej, a glukoza nie wnika do komórki. Ten stan stanowi istotę insulinoodporności i jest wtórnym skutkiem długotrwałego zahamowania spalania energii indukowanego stresem noradrenalinowym.

 Przykład Psychologiczny.

          

Matka mówi do syna:
„Tu masz kartkę. To lista zakupów. Jest tego dużo, ale trzeba to kupić.” Chłopak z niechęcią wychodzi z domu i powoli idzie w stronę sklepu. Nagle spotyka swoją miłą, sympatyczną koleżankę. „Cześć, Janek! Widzę, że idziesz na zakupy. Pójdę z tobą.” Te słowa działają jak dopaminowy dopalacz.

Nagle ta sama czynność staje się lżejsza, szybsza i przyjemniejsza. Chłopak ma więcej energii, lepszy nastrój i chęć do działania — mimo że zadanie się nie zmieniło.

Taki system pozwala na szybką zmianę emocji  Przykładowo: W zakładzie pracy do pracownika podchodzi szef i mówi. „Janusz, dzisiaj zostajesz po godzinach pracy, czeka ciebie ciężka robota” ADRE. „Przyjeżdża do naszej firmy delegacja – no wiesz, te dwie ładne blondynki. Musisz dotrzymać im towarzystwa” NORA Nagle podchodzi do Janusza kolega i mówi: „Janusz, poważna sprawa, przyjechała po ciebie policja” ADRE (ketogeneza)


          

WYRZUT DOPAMINY JAKO UWOLNIENIE Z MONOTONII

W ludzkim organizmie istnieją sytuacje, w których wyrzut dopaminy nie pojawia się spontanicznie, lecz jest poprzedzony długim okresem monotonii, nudy, ciszy i braku bodźców. W takich warunkach organizm pozostaje bezpieczny i spokojny, ale nie ma możliwości rozładowania zgromadzonej energii.

Zgodnie z teorią dwóch stresów, w takich sytuacjach narasta stres noradrenalinowy, nawet bez bodźców zewnętrznych. Noradrenalina pełni funkcję sygnału ostrzegawczego: informuje mózg, że energia gromadzi się w organizmie, ale nie może zostać zużyta.

Gdy po takim okresie pojawia się możliwość ruchu, działania lub zmiany sytuacji, dochodzi do gwałtownego wyrzutu dopaminy, który przynosi ulgę i poczucie wyzwolenia.


NAGŁA AKTYWNOŚĆ PO DŁUGIM UNIERUCHOMIENIU

Po długiej bezczynności uwolnienie dopaminy często objawia się nagłą, intensywną aktywnością ruchową.

Przykłady:

  • więzień wypuszczony z izolatki bez powodu rzuca się na strażników,
  • pies zamknięty cały dzień w domu po wyjściu zaczyna gwałtownie biegać i hasać,
  • uczniowie po długiej, nudnej lekcji zrywają się z ławek po dzwonku,
  • pasażerowie po długiej podróży odczuwają ulgę i zaczynają szybko się przemieszczać.

We wszystkich tych sytuacjach dopamina działa jako zawór bezpieczeństwa, który pozwala rozładować energię nagromadzoną w stresie noradrenalinowym.


DOPAMINA W POSTACI ŚMIECHU

Dopamina może uwalniać się także w postaci nagłego wybuchu śmiechu.

Długie przebywanie w ciszy, bezruchu i napięciu sprawia, że organizm znajduje się w stanie „zablokowanego pobudzenia”. Wystarczy wtedy absurdalny, nieoczekiwany bodziec, aby doszło do gwałtownego rozładowania.

Przykłady:

  • publiczność długo czekająca w ciszy na koncert, po nagłym kompromitującym dźwięku wybucha śmiechem,
  • monotonna muzyka zostaje nagle przerwana ostrym szarpnięciem instrumentu, co wywołuje emocjonalną ulgę.

Śmiech w tym ujęciu nie jest reakcją humorystyczną, lecz mechanizmem biologicznego uwolnienia napięcia.


GDY RADOŚĆ PRZECHODZI W AGRESJĘ

Zdarzają się sytuacje, w których nadmierna stymulacja dopaminowa prowadzi do dezorganizacji zachowania i uruchomienia stresu adrenalinowego.

Przykłady:

  • radosna zabawa na weselu przeradza się w bójkę,
  • dwa psy radośnie się obwąchują, po czym nagle rzucają się na siebie.

W takich sytuacjach dopamina nie zamienia się chemicznie w adrenalinę. Dochodzi natomiast do przekroczenia progu tolerancji pobudzenia. Mózg traci zdolność regulacji i uruchamia mechanizm walki lub ucieczki.


MECHANIZM „BANIACZKA ENERGETYCZNEGO”

Według teorii dwóch stresów wyrzut dopaminy jest procesem dwuczłonowym:

  1. Napełnianie baniaka – długotrwałe gromadzenie energii i napięcia w stresie noradrenalinowym.
  2. Odkręcenie zaworu – wyrzut dopaminy, który pozwala energię rozładować poprzez ruch, emocje lub działanie.

Jeżeli baniak nie zostanie napełniony, dopamina się nie pojawi.
Jeżeli zostanie przepełniony, zawór może się zablokować, a organizm przejdzie w tryb stresu adrenalinowego.


PODSUMOWANIE

Dopamina nie jest wyłącznie neuroprzekaźnikiem nagrody. Jest przede wszystkim mechanizmem uwalniania energii nagromadzonej w stresie noradrenalinowym. Monotonia, cisza i brak bodźców prowadzą do jej patologicznego gromadzenia, a nagłe rozładowanie może przyjmować formę euforii, śmiechu, impulsywności lub agresji.

          Badanie Marangou i wsp. (1988) wykazało, że ostra aktywacja noradrenergiczna u ludzi prowadzi do zahamowania wydzielania insuliny oraz zmniejszenia utylizacji glukozy w tkankach obwodowych. Wyniki uzyskane w modelu minimalnym wskazują, że noradrenalina bezpośrednio pogarsza wykorzystanie glukozy, niezależnie od samego stężenia insuliny.

          Ponadto badania  wykazały, że nawet krótkotrwały i chwilowy wzrost noradrenaliny u ludzi prowadzi do zahamowania wydzielania insuliny, obniżenia insulinowrażliwości i wzrostu glikemii. Podsumowując: badanie pokazało ostrą aktywację krótkiego stresu noradrenergicznego, z wykluczeniem stresu przewlekłego. Jest to bardzo ważnym argumentem potwierdzającym T2S.

          Przy analizie tekstu warto zwrócić uwagę na skalę procentową zjawiska. W artykule czytamy, że wskaźnik utylizacji glukozy (SI × Φ2), będący bezpośrednim pomiarem całkowitej insulinowrażliwej utylizacji glukozy u danej osoby, został zmniejszony o 70% u osób otrzymujących infuzję noradrenaliny.

          Badanie Marangou i wsp. (1988) wykazało, że ostra aktywacja noradrenergiczna u ludzi prowadzi do zahamowania wydzielania insuliny oraz zmniejszenia utylizacji glukozy w tkankach obwodowych. Wyniki uzyskane w modelu minimalnym wskazują, że noradrenalina bezpośrednio pogarsza wykorzystanie glukozy, niezależnie od samego stężenia insuliny.

          Ponadto badania  wykazały, że nawet krótkotrwały i chwilowy wzrost noradrenaliny u ludzi prowadzi do zahamowania wydzielania insuliny, obniżenia insulinowrażliwości i wzrostu glikemii. Podsumowując: badanie pokazało ostrą aktywację krótkiego stresu noradrenergicznego, z wykluczeniem stresu przewlekłego. Jest to bardzo ważnym argumentem potwierdzającym T2S.

          Przy analizie tekstu warto zwrócić uwagę na skalę procentową zjawiska. W artykule czytamy, że wskaźnik utylizacji glukozy (SI × Φ2), będący bezpośrednim pomiarem całkowitej insulinowrażliwej utylizacji glukozy u danej osoby, został zmniejszony o 70% u osób otrzymujących infuzję noradrenaliny.

          Warunkiem takiej sytuacji jest nadmiar noradrenaliny w stosunku do dopaminy, chociaż obie te wartości znajdują się w niedoborze. Wyjaśnia to TBS, która mówi, że - zbyt silna Noradrenalina hamuje wydzielanie dopaminy.

          Musi też być spełniony drugi warunek - musi pojawić się nadmiar serotoniny w stosunku do adrenaliny. Wówczas silna serotonina osłabia Adrenalinę, gdzie ta ostatnia nie ma siły hamować Noradrenaliny.

          Badania fizjologiczne wykazały, że aktywacja układu noradrenergicznego osłabia działanie insuliny na poziomie komórkowym. W szczególności noradrenalina oraz agoniści receptorów β-adrenergicznych zmniejszają wiązanie insuliny z jej receptorem, co prowadzi do osłabienia sygnału insulinowego i wtórnego spadku szybkości wychwytu glukozy przez komórki.

          Dodatkowo wykazano, że ostra aktywacja noradrenergiczna, m.in. w warunkach stresu ortostatycznego, powoduje przejściową insulinoodporność w mięśniach szkieletowych, mimo obecności insuliny. Wyniki te potwierdzają, że stres noradrenalinowy może bezpośrednio indukować insulinoodporność poprzez tłumienie odpowiedzi insulinowej na poziomie receptora i sygnalizacji wewnątrzkomórkowej

          Badanie kliniczne Waltersa i wsp. (1997) wykazało, że u pacjentów z cukrzycą typu II fizjologiczne podwyższenie poziomu noradrenaliny prowadzi do zmniejszenia utylizacji glukozy i wzrostu glikemii.

          Efekt ten nie wynikał z poprawy wrażliwości insulinowej, lecz z hamowania wydzielania insuliny, które było tylko częściowo kompensowane wzrostem jej stężenia w osoczu.

          Wyniki te wskazują, że u osób z cukrzycą typu II aktywacja układu noradrenergicznego pogarsza wykorzystanie glukozy i sprzyja hiperglikemii. Warto zauważyć że efekt jest specyficzny dla T2D, a nie dla zdrowych.

          Badanie Marangou i wsp. (1988) wykazało, że ostra aktywacja noradrenergiczna u ludzi prowadzi do zahamowania wydzielania insuliny oraz zmniejszenia utylizacji glukozy w tkankach obwodowych. Wyniki uzyskane w modelu minimalnym wskazują, że noradrenalina bezpośrednio pogarsza wykorzystanie glukozy, niezależnie od samego stężenia insuliny.

          Ponadto badania  wykazały, że nawet krótkotrwały i chwilowy wzrost noradrenaliny u ludzi prowadzi do zahamowania wydzielania insuliny, obniżenia insulinowrażliwości i wzrostu glikemii. Podsumowując: badanie pokazało ostrą aktywację krótkiego stresu noradrenergicznego, z wykluczeniem stresu przewlekłego. Jest to bardzo ważnym argumentem potwierdzającym T2S.

          Przy analizie tekstu warto zwrócić uwagę na skalę procentową zjawiska. W artykule czytamy, że wskaźnik utylizacji glukozy (SI × Φ2), będący bezpośrednim pomiarem całkowitej insulinowrażliwej utylizacji glukozy u danej osoby, został zmniejszony o 70% u osób otrzymujących infuzję noradrenaliny.

          W prawidłowych warunkach insulina wiąże się z receptorem insulinowym na powierzchni komórki i uruchamia wewnątrzkomórkową kaskadę sygnałową IRS–PI3K–Akt. Sygnał ten powoduje przemieszczenie transporterów GLUT4 z wnętrza komórki do błony komórkowej, co umożliwia napływ glukozy do jej wnętrza.

          Gdy jednak w komórce występuje nadmiar energii, wyrażony wysokim poziomem ATP oraz fosforylowanych pochodnych glukozy (np. G6P), skuteczność tej kaskady ulega osłabieniu i sygnał z Akt nie prowadzi do pełnej translokacji GLUT4.

          Przewlekła aktywacja układu noradrenergicznego dodatkowo nasila ten efekt, ponieważ hamuje wykorzystanie glukozy w glikolizie i sprzyja modyfikacjom białek sygnałowych tłumiącym odpowiedź insulinową.

          W rezultacie receptor insulinowy pozostaje funkcjonalny, insulina krąży we krwi, lecz GLUT4 nie trafia skutecznie do błony komórkowej, a glukoza nie wnika do komórki. Ten stan stanowi istotę insulinoodporności i jest wtórnym skutkiem długotrwałego zahamowania spalania energii indukowanego stresem noradrenalinowym.

„Są pewne dowody, że proporcje między uwalnianą adrenaliną a noradrenaliną są różne, zależnie od uwarunkowań emocjonalnych; lęk wpływa na wzrost adrenaliny we krwi, złość natomiast powoduje wzrost noradrenaliny.” 

Podstaw endokrynologii” (Brook & Marshall) str.74